Spis Treści
Gdynia jako pierwsze polskie miasto podpisała umowę na pilotaż cohousingu — modelu mieszkalnictwa, w którym ludzie żyją razem, ale zachowują prywatność. Mają własne mieszkania, ale dzielą wspólne przestrzenie i budują prawdziwą wspólnotę. To odpowiedź na rosnącą samotność i demografię, która mówi jedno: coraz więcej z nas mieszka samotnie.
W poniedziałek 11 maja Gdynia podpisała porozumienie z Fundacją NaMiejscu, rozpoczynając projekt „Let’s live together” (COHO). Jego celem jest opracowanie, przetestowanie i wdrożenie modelu cohousingu w Polsce — na gdyńskim gruncie, z gdyńskimi mieszkańcami.
Czym właściwie jest cohousing?
Cohousing to model mieszkalnictwa znany od dekad w Skandynawii, Niemczech i Szwajcarii — w Polsce niemal nieznany. Polega na tym, że kilka lub kilkanaście rodzin albo osób zamieszkuje we wspólnym budynku lub osiedlu, gdzie każdy ma swoje prywatne mieszkanie, ale razem korzysta z przestrzeni wspólnych — salonu, ogrodu, pralni, kuchni, pracowni. Nie chodzi o akademik ani o komunę. Chodzi o to, żeby mieć sąsiadów, których znasz z imienia, którzy pomogą, gdy będzie ciężko — i z którymi możesz zjeść kolację, gdy nie masz ochoty jeść sam.
Dlaczego teraz i dlaczego Gdynia?
Bo samotność w Polsce rośnie. Coraz więcej osób prowadzi jednoosobowe gospodarstwa domowe — nie tylko seniorzy, ale też trzydziesto- i czterdziestolatkowie. Projekt zaczął się od diagnozy potrzeb osób starszych, ale szybko okazało się, że problem jest szerszy i dotyczy całego społeczeństwa. Wiceprezydent Gdyni Tomasz Augustyniak zwrócił uwagę na demograficzną matematykę: więcej osób potrzebujących wsparcia przy tych samych lub mniejszych zasobach oznacza, że samorząd musi szukać rozwiązań systemowych. Cohousing może być jednym z nich.
Co konkretnie zaplanowano?
Projekt podzielony jest na etapy. Pierwszy obejmie badania — około 40 pogłębionych wywiadów z gdyńskimi mieszkańcami, ekspertami rynku mieszkaniowego i przedstawicielami samorządu. Następnie zespół wyjedzie do Szwajcarii, gdzie cohousing działa od lat i może pokazać, co się sprawdza w praktyce. Potem prace architektoniczne nad konkretnymi rozwiązaniami i — w końcowym etapie — pilotaż.
Gdynia zobowiązała się do aktywnego uczestnictwa na każdym etapie: od rekrutacji mieszkańców do wywiadów, przez współprojektowanie, aż po testowanie pilotażowego modelu. Projekt finansowany jest ze środków szwajcarskiej pomocy finansowej i Narodowego Centrum Badań i Rozwoju.
Czy to dla seniorów, czy dla wszystkich?
Formalnie projekt koncentruje się na cohousingu senioralnym — bo to właśnie wśród osób starszych samotność jest najdotkliwsza i najlepiej zbadana. Ale jak podkreśla prezeska Fundacji NaMiejscu Marta Trakul-Masłowska, sam termin cohousing nie ma jeszcze jednej definicji — i jedno z zadań projektu to właśnie jej wypracowanie. Najważniejsze jest współdzielenie zasobów i budowanie trwałej wspólnoty — a tego szuka coraz więcej osób, niezależnie od wieku.
Źródło: Urząd Miasta Gdyni / Laboratorium Innowacji Społecznych w Gdyni. Fot. LIS Gdynia
Zdjęcie: Od lewej: Maciej Kochanowski, dyrektor Laboratorium Innowacji Społecznych w Gdyni; Maciej Zielonka, wiceprezydent Gdyni, Tomasz Augustyniak, wiceprezydent Gdyni, Marta Trakul-Masłowska, prezeska Fundacji NaMiejscu, Anna Nicińska, członkini zespołu prowadzącego projekt//fot. LIS Gdynia


